[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa B) – MKS Real-Astromal Leszno – ŚKPR Świdnica 27:28

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa B) – MKS Real-Astromal Leszno – ŚKPR Świdnica 27:28

MKS Real-Astromal Leszno przegrał u siebie ze ŚKPR-em 27:28 w 26. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa B). W czwartek w Lesznie było wszystko, co w szczypiorniaku najważniejsze – walka, nerwy i wynik, który do samego końca trzymał kibiców w napięciu. Starcie zespołów z dziewiątego i dziesiątego miejsca w tabeli miało konkretne znaczenie, bo gospodarze przystępowali do meczu z 26 punktami, a goście z 21.

Leszno długo trzymało mecz w ryzach

Przez większość spotkania to gospodarze wyglądali na zespół, który lepiej czuje rytm gry. MKS nie pozwalał rywalom na swobodne rozpędzenie akcji, a tempo było wysokie, ale pod pełną kontrolą jeszcze nie dał się zamienić. ŚKPR trzymał kontakt, jednak długo nie mógł postawić kropki nad i.

Przełom przyszedł dopiero w 41. minucie. Wtedy po trafieniu Olgierda Etela goście po raz pierwszy wyszli na prowadzenie i jasne stało się, że końcówka będzie już grą nerwów, a nie tylko walką o każdy metr parkietu. Dla leszczyńskich kibiców był to moment, w którym mecz zaczął się układać zupełnie inaczej, niż jeszcze chwilę wcześniej.

Końcówka należała do ŚKPR-u

W ostatnich fragmentach ŚKPR zagrał po prostu skuteczniej. Goście wypracowali sobie niewielką, ale bardzo cenną przewagę, a Kamil Stadnik w kluczowym momencie dołożył trafienie, które ustawiło finisz spotkania. Leszno próbowało jeszcze gonić, ale czasu zabrakło i ostatnia syrena zatrzymała wynik na 27:28.

Dla MKS-u to bolesna porażka, bo u siebie apetyt na punkty był spory, zwłaszcza przy tak ciasnym układzie w tabeli. ŚKPR wywozi z Leszna ważne zwycięstwo i dopisuje sobie cenne punkty w rywalizacji o lepszą pozycję na finiszu sezonu. W takich meczach każdy szczegół ma znaczenie, a tym razem to goście byli o jedno skuteczne zagranie lepsi.

MKS Real-Astromal LesznoStatystykaŚKPR Świdnica
27Bramki28
16:14I połowa16:14
9Pozycja10
26Punkty21
LLWWLFormaWLWLW