Szlagierowy zawrót głowy - jak Mirek Szołtysek porwał Leszno

Szlagierowy zawrót głowy - jak Mirek Szołtysek porwał Leszno

FOT. Miejski Ośrodek Kultury w Lesznie

W sali widowiskowej MOK-u zabrzmiały dźwięki, które pokolenia Polaków znają na pamięć. Mirek Szołtysek, żywa legenda śląskich szlagierów, stanął na leszczyńskiej scenie razem z żoną Bożeną - i publiczność dostała tego, po co przyszła.

  • Śląskie hity rozbrzmiały w Lesznie
  • Dlaczego szlagiery wciąż działają

Śląskie hity rozbrzmiały w Lesznie

Koncert 24 kwietnia to była czysta esencja szlagierowej tradycji. Szołtysek, który od dekad buduje swoją pozycję w świecie rozrywki, zaprezentował przeboje, które nie tracą wdzięku ani po latach. Towarzyszyła mu Bożena - małżeństwo na scenie i poza nią, co widać było w ich wzajemnej energii.

Ale wieczór nie należał wyłącznie do weterana. Zespół Marsa Alam dołączył do programu z własnym ładunkiem muzycznego temperamentu. Efekt? Sala reagowała gromkimi brawami, a gdzieś między rzędami krzeseł zaczynało się spontaniczne śpiewanie.

Dlaczego szlagiery wciąż działają

To pytanie, które zadaje sobie niejeden obserwator kultury popularnej. Odpowiedź leży w sali MOK-u: w emocjach, których nie da się sfałszować, w melodiach, które ludzie noszą w sobie od dzieciństwa. Szołtysek nie musi udawać - on po prostu jest tym głosem, który pamiętamy z rodzinnych spotkań, z radiowych popołudni, z czasów, gdy muzyka łączyła pokolenia bez wysiłku.

Leszczyńska publiczność pokazała, że potrafi docenić klasę. Koncert minął w atmosferze, którą organizatorzy sami określają jako “serdeczną” - słowo rzadkie w opisach wydarzeń kulturalnych, tu jednak w pełni uzasadnione.

MOK zapowiada kolejne koncerty. Po takim wieczorze trudno nie wierzyć, że warto czekać na następne.

na podstawie: Miejski Ośrodek Kultury w Lesznie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejski Ośrodek Kultury w Lesznie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.