[PIŁKA RĘCZNA] MKS Real-Astromal Leszno – MKS Tęcza Folplast Kościan 32:27. Zwycięska seria w I Lidze Mężczyzn (Grupa B) trwa

[PIŁKA RĘCZNA] MKS Real-Astromal Leszno – MKS Tęcza Folplast Kościan 32:27. Zwycięska seria w I Lidze Mężczyzn (Grupa B) trwa

Pięć zwycięstw w pięciu poprzednich bezpośrednich spotkaniach miało swój ciąg dalszy w Lesznie. W sobotę, 31 października, MKS Real-Astromal Leszno wygrał u siebie z MKS Tęcza Folplast Kościan 32:27 w ósmej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa B). Dla miejscowych kibiców to kolejny przyjemny rozdział regionalnej rywalizacji, a dla zespołu – cenny wynik w sezonie, który przyniósł już sporo trudnych doświadczeń.

Leszczynianie ponownie znaleźli sposób na kościanian i dopisali następne zwycięstwo do korzystnej historii spotkań. Pięć bramek różnicy to wyraźniejszy rezultat niż przy poprzedniej wizycie Tęczy. Wtedy, 25 kwietnia 2026 roku, gospodarze zwyciężyli 28:26. Tym razem zdobyli o cztery bramki więcej, pozwalając gościom na jedno trafienie więcej niż w kwietniowym meczu. Ostateczny dystans między drużynami zwiększył się więc z dwóch do pięciu goli.

Kościan znów bez sposobu na leszczynian

Historia nie rzuca bramek, ale po takim spotkaniu trudno od niej uciec. Przed sobotnim meczem pięć ostatnich pojedynków tych zespołów kończyło się zwycięstwami Realu. Teraz ta seria jest dłuższa o kolejne spotkanie. Z perspektywy Leszna liczy się zarówno podtrzymanie dobrej passy przeciwko regionalnemu przeciwnikowi, jak i sam rozmiar wygranej. Wynik 32:27 daje gospodarzom więcej powodów do zadowolenia niż kwietniowe 28:26.

Sobotnie starcie miało jednak znaczenie nie tylko dla bilansu bezpośredniej rywalizacji. Oba kluby są blisko siebie w tabeli: Real zajmuje dziewiąte miejsce z dziewięcioma punktami, a Tęcza jest jedenasta i ma siedem punktów. W takim sąsiedztwie wynik bezpośredniego meczu ma szczególną wagę. Leszczynianie mogą patrzeć na kościanian z wyższej pozycji, choć dwa punkty różnicy w zestawieniu nie pozwalają mówić o dużym ligowym dystansie.

Co ciekawe, sezonowy bilans zwycięstw i porażek obu drużyn jest taki sam – po trzy wygrane i pięć przegranych. Samo miejsce w tabeli nie opowiada więc całej historii. Sobotni rezultat pokazuje natomiast konkretnie, kto był lepszy w tej odsłonie rywalizacji. Tym razem to gospodarze zakończyli mecz z 32 trafieniami, a przyjezdni musieli przyjąć porażkę mimo zdobycia 27 bramek.

Także łączne liczby z sezonu pokazują dwa nieco inne obrazy. Real ma 231 bramek zdobytych i 235 straconych, natomiast Tęcza odpowiednio 252 i 257. Kościanianie zgromadzili zatem więcej trafień, ale również częściej tracili gole. W Lesznie większy sezonowy dorobek strzelecki gości nie przełożył się na zwycięstwo. To miejscowi dołożyli do swojego bilansu korzystny wynik.

Więcej aktualności z Leszna znajdziesz na stronie głównej leszczynski24.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na leszczynski24.pl/wydarzenie.

Od wrześniowych trudności do kolejnego zwycięstwa u siebie

Dla drużyny Macieja Wieruckiego ten sukces jest dobrym akcentem na zakończenie października. Ostatnie tygodnie przypominały bowiem, jak różne oblicza potrafi pokazać leszczyński zespół. We wrześniu były zarówno bolesna porażka niewielką różnicą, jak i bardzo efektowne zwycięstwo. Październik również dostarczył spotkania, po którym pozostawał niedosyt. Na tym tle 32:27 z Tęczą to rezultat, który można przyjąć z satysfakcją.

Jeszcze 21 września leszczynianie przegrali w Zielonej Górze 31:33, choć w ostatniej części tamtego spotkania niemal odrobili dziewięciobramkową stratę. Taki pościg nie wystarczył do zwycięstwa. Sześć dni później przyszła jednak zdecydowanie przyjemniejsza odpowiedź: 27 września Real pokonał u siebie Orlik Brzeg aż 40:28. Była to pierwsza wygrana zespołu w tym sezonie.

Z kolei 10 października spotkanie z niepokonanym wówczas przeciwnikiem z Obornik Śląskich zakończyło się porażką 30:33. Leszczynianie prowadzili w drugiej połowie 24:23, lecz nie zdołali utrzymać korzystnego rezultatu. To osobna historia, ale dobrze pokazuje, dlaczego każde zwycięstwo ma dziś dla nich znaczenie. Tym razem końcowe liczby są po stronie Realu.

32:27 z Tęczą to kolejna wygrana nad dobrze znanym rywalem i podtrzymanie serii bezpośrednich zwycięstw. Nie zmienia to faktu, że sezonowy bilans gospodarzy pozostaje ujemny, a tabela nadal wymaga uwagi. Na sobotni wieczór najważniejszy jest jednak prosty konkret: punkty zostały w Lesznie, a regionalny przeciwnik ponownie wrócił bez zwycięstwa.

MKS Real-Astromal LesznoStatystykaMKS Tęcza Folplast Kościan
32Bramki27
9Pozycja11
9Punkty7
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły