Policjanci prewencji po wejściu do mieszkania na interwencję domową od razu wyczuli zapach palonej marihuany. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że 34-letni lokator przechowuje w domu ponad 100 gramów różnych narkotyków i blisko 100 tabletek ekstazy. Część narkotyków ukrył w pluszowym misiu. Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.

W nocy z 17 na 18 stycznia br. dyżurny Policji otrzymał zgłoszenie o nieporozumieniach pomiędzy partnerami w jednym z leszczyńskich mieszkań. Na miejsce natychmiast skierowano patrol prewencji. Policjanci po wejściu do mieszkania w bloku wielorodzinnym, od razu wyczuli silną woń palonej marihuany. Zgłaszająca poinformowała, że partner już się uspokoił i śpi. Jednak mundurowi zauważyli na stole leżący biały proszek i niewielką ilość suszu marihuany.

Na miejsce wezwano kolejnych policjantów. Po dokładnym przeszukaniu mieszkania funkcjonariusze znaleźli łącznie ponad 100 gramów środków odurzających i psychotropowych oraz prawie 100 tabletek ekstazy. Część narkotyków schowana była we wnętrzu pluszowego misia i pod łóżkiem.

Śledczy ustalili, że narkotyki były własnością 34-letniego lokatora mieszkania. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia.  

 

Monika Żymełka